Przypomnę...

Wpis z lipca 2016 roku:

 

Czym była komuna? Najprostsza definicja? R.A.Ziemkiewicz użył jednego słowa: syf. Mi przychodzą do głowy dwa słowa: ukradziony ręcznik.

Znajoma dostała od wujka mieszkającego w Szwecji gruby ręcznik frote. Taki sam jaki dziś kupimy w pierwszym lepszym sklepie za paręnaście złotych. Zabrała go do szpitala. I w tym szpitalu ktoś go ukradł… Komuna była taką katastrofą mentalną że ktoś połaszczył się na cudzy, używany ręcznik… Ktoś ukradł cudzy ręcznik w szpitalu – ad definitone ręcznik kogoś chorego…

Nie jest w tym momencie ważne jaki miał motyw. Może zaślepiony urodą przedmiotu ukradł go by mieć. Może ukradł go by komuś sprzedać. Używany cudzy ręcznik stał się przedmiotem pożądania dlatego że był niezwykły. Zagraniczny i frote…  

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/