z kuźni
- piątek, 18, marzec 2022 11:28
- Andrzej Pilipiuk
-Kiedyś gadałeś że bimber leczy wszystkie choroby – Izydor zdobył się na złośliwość.
-Może by i wyleczył ale na całej Lubelszczyźnie nie było już ani grama nieskażonego surowca na zacier...
Bardak nerwowo przełknął ślinę.
-Nie śmiałbym proponować ale... ...eeee... U mnie eee... zawsze coś się znajdzie – bąknął jakby zawstydzony.
Jakub wciągnął w płuca metr sześcienny powietrza. Przełamał się tytanicznym wysiłkiem woli wyciągnął rękę i ujął podaną szklankę.
-Dziadek przewraca się w grobie – mruknął patrząc na powierzchnię cieczy.
-I dobrze mu tak, kanalia to była straszna – uspokoił jego sumienie kozak.
-No w sumie to fakt... Jak nisko upadłem by bić bimber Bardaka... – westchnął. – Ale zważywszy na ponure okoliczności... Twoje zdrowie łachmyto...








