o kulturze na uniwersytecie.

Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia kim jest prof. Hartman.
Mój stosunek do o.T.Rydzyka jest daleki od entuzjazmu.

Jednak zadałem sobie trud przeczytania szeroko komentowanego
"Listu Hartmana do Rydzyka" i z głebokim niesmakiem siwrdzam że
dokument ten napisany jest językiem obrzydliwym, wręcz knajackim -
który nijak nie przystoi wykładowcy akademickiemu.

Usunięcie tego człowieka z uniwersytetu, w miarę możliwości
natychmiastowe - uważam za absolutnie niezbędne. Zwłaszcza że już
wcześniej "zasłynął" agresywnymi atakami. m.in. na posła Godsona.

Problemy widzę dwa: usuwanie wykładowców "za poglądy" niestety przerabialiśmy
i za II RP i za PRL i za III RP i nie jest to dobry zwyczaj.

Poszczucie studentów - z tej "opcji działania" korzystano w PRL i też
nie jest to dobry precedens - bowiem zaburza naturalną stricte hierarchiczną
strukturę uczelni.

Wydaje mi się że właściwym krokiem byłaby sprawa dyscyplinarna w
której zamiast na treści listu skupiono by się na zaprezentowanym tam
poziomie kultury osobistej - nijak nie licującym z godnością
pracownika najstarszej uczelni naszego kraju...

Ponadto skoro profesor odwołuje się tak chętnie do swoich żydowskich
korzeni - i atakuje chrześcijan z tych pozycji może warto mu
uświadomić ze bezmyślne prowokowanie gojów może skończyć się bardzo
źle. Nastroje społeczne łatwo rozhuśtać a odwet rozjuszonych ludzi często
jest ślepy. Mówiąc wprost: takie wypowiedzi za którymś razem
wywołają reakcję antysemicką nawet u zupelnie normalnych Polaków.

Mam znajomych żydów i byłoby mi przykro gdyby oberwało się im za niewyparzony
język, prowokacyjną postawę i indolencję umysłową krakowskiego
„filozofa”.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/