Po owocach...
- sobota, 08, styczeń 2022 07:51
- Andrzej Pilipiuk
https://wpolityce.pl/polityka/580930-reakcja-czesci-prawicy-na-pl-to-znak-odklejenia-od-zycia
Polski Ład spowodował sporo zamieszania.
Z jednej strony mamy hurraoptymstyczną propagandę rzadową - jak to teraz będze lepiej.
Z drugiej - tradycyjny skowyt polskojęzycznych mediów o nadciągającej katastrofie.
*
Do propagandy przywykłem. Szczucie i judzenie też już przerabialiśmy...
*
To dopiero 8 dni. Nikt jeszcze nie zapłacił ani wyższych składek ani niższch podatków.
Z ocenami - proponuję poczekać. Najlepiej do końca roku.
*
Moja prognoza?
Zwykli ludzie - ci na dole - będą mieli ciut więcej pieniędzy. W pierwszym odruchu - kupią więcej moich książek. Od większej kasy rząd mnie bardziej skasuje. Może wyjdę na tym ładzie na zero. Może zyskam - trochę na początku. Może stracę - miejmy nadzieję że niewiele.
Markety, żabki, biedry etc. - gdy zobacza że ludze mają kasę podśrubują ceny by ich złupić. Podwyżki cen żywności i budowlanki spowodują ruch wszystkich cen w górę. Rząd niestety przez 6 lat nie nauczył się radzić sobie z tym problemem.
Książki też będą musiały zdrożeć. Sprzedaż siądzie i to szybko. Jak bardzo? 7% vat za tuska spwodowało spadek moich dochodów i minęło ładnych kilka lat zanim zdołałem odbudować pierwotne nakłady...
Ergo: mi zapewne będzie gorzej. Może trochę gorzej? Może bardzo gorzej. Po prostu książka jest towarem szalenie wrażliwym na wszelkie zawirowania... Czy innym ludziom będzie lepiej? Miejmy taką nadzieję... Jeśl inym bedzie lepiej to w dłuższej perspektywnie - np pięcioletniej zapewne i ja zyskam.
Co by mi pomogło? Większe nakłady na zakup książek przez biblioteki. Ludzie mnie czytają - byłby szansa że w większej puli zakupów bibliotecznych znalazłyby się także moje pozycje...








