obyczaje godowe lewicy

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/577037-anarchisci-oskarzeni-o-gwalt-nie-bylo-zgloszenia-na-policje 

Zamieszkała sobie dziewczyna w squocie u anarchistów. Fajnie było aż jeden z nich ją zgwałcił. No cóż? Nie dziwi mnie to. Tak bywa. Lewicujące dziewczyny uchodzą za łatwe. Podobne środowiska przyciągają dewiantów i patologię. 

A co było dalej? NIC. 

Towarzysze nie wykręcili 997 tylko poinformowali jurnego kolegę że albo odbędzie stosowną terapię albo ma się wynosić. No to sobie poszedł. Dziewczyna uznała że jej krzywdę zlekceważono i też poszła - robić rewolucję gdzie indziej i z inna bandą...

 Nie jest to środowisko które bym w jakimś stopniu poważał - ale przyznam jestem zaskoczony w jakim stopniu pozbyli się już resztek kościółkowo-burżuazyjnej moralności... Że realizują pełną wolność nie przejmując się szczególnie krzywdą "burżujów" - zdawałem sobie sprawę. Ale to chyba krok dalej - realizacja zachcianek seksualnych kosztem krzywdy członkini kolektywu!? Bez konsekwencji ze strony towarzyszy? 

*

Rozumiem niechęć anarcholi do mundurowych, ale gdyby byli choć trochę mężczyznami roznieśli by gwałciciela na glanach. 

A ich dziewczyny? też NIC? 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/