27 lat temu

Po rozpadzie ZSRR na terytorium Ukrainy pozostała część infrastruktury sowieckich armii uderzeniowych - w tym kika tysięcy głowic atomowych i wodorowych. 

Tym samym rodzące się niepodległe państwo było pod względem potencjału atomowego trzecią siłą na świecie. 

Głowice nie nadawały się do natychmiastowego użytku - ukraińcy prawdopdoobnie nie mieli kodów uzbrajających. Broń należało poddawać systematycznym przeglądom i konserwacji. Podobnie rakiety międzykontynatalne by wymagały regularnego dozoru technicznego. Nie był to jednak (poza nakładami finansowymi) duży problem. 

W wyniku kilkustronnych negocjacji zawarto układ. Ukraina pozbyła się arsenału. Rakiety zezłomowano, głowice częściowo zdemonotowano, częściowo odesłano do Rosji. 

W zamian za rezygnację z potencjału zawarto Memorandum Budapesztańskie. Rosja, USA i Anglia udzieliły Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. 

*

Niestety przywódcy Ukrainy najwyraźniej spali na lekcjach historii.

Dzieje Rosji to okresy regresu i ekspansji. Tan kraj nie atakuje sąsiadów tylko w krótkich chwilach kryzysu.

USA nie mają przyjaciół tylko interesy - i to krótkoterminowe. Są w stanie dogadać się z kązdym tyranem i zdradzić każdego sojusznika, gdy tylko im się to opłaci.

Anglicy w ogóle nie znają pojęcia honoru i nie rozumieją zasady dotrzymywania umów - co pokazali światu dobitnie w latach 1918, 1939 i 1944-45.

Ukraińcy siedli do stołu z szulerami i bandziorami. I zostali koncertowo ograni... 

*

A dla nas to nauczka. Sojusz z USA jest coool - ale jedyna korzyść z niego to możliwość wysłania naszych żołnierzy na prawdziwą wojnę - by nauczyli się fachu...  Na żadną pomoc nie ma co liczyć. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/