kwestia czasu?

https://dorzeczy.pl/swiat/222253/portugalski-parlament-przyjal-projekt-legalizacji-eutanazji.html

Jak było w Holandii? Na początku - wielokrotnie wyrażona w obecności świadków wola chorego, dwie niezależne komisje orzekające o jego poczytalności, stanie zdrowia i rokowaniach, obligatoryjnie wymagana zgoda sędziego. Zarezerwowane dla najpoważniejszych beznadziejnych przypadków. 

Kilkanaście lat później mamy strach przed lekarzami, emerytów leczących się za granicą, dobijanie w pełni świadomych protestujących, stawających opór staruszków na wniosek rodziny... Sądy olewające zgłoszenia podobnych nadużyć.

A dla kogo eutanazja? Np. dla zdrowego kolesia który zmienił płeć ale nie był zadowolny z efetów zabiegu i popadł w depresję... Dla nowonarodzonych niepełnosprawnych dzieci z wadami wrodzonymi. Dla terminalnie chorych lub cięzko niepełnosprawnych dwunastolatków (chwilowo za zgodą rodziców)... 

Świat wraca na rampę w Auschwitz. doktor mengele byłby dumny...

*

gdybyśmy kiedykolwiek musieli zalegalizować ten syf musi być od tego odrębny personel i odrębne budynki. A ciktórzy pracują przy eutanazji choćby jeden dzień, muszą mieć raz na zawsze zamknięty powrót do służby zdrowia. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/