O Judaszach
- niedziela, 03, październik 2021 17:09
- Andrzej Pilipiuk
Dostałem meila z działu promocji pewnego wydawnictwa. Chcieli żebym korzystając z moich mediów spłecznościowych promował jakąś ich autorkę.
Popatrzyłem na nazwę wydawnictwa. Wróciły wspomnienia sprzed dwudziestu kilku lat. Bardzo paskudne, złe wpomnienia. Na przykład przypomniałem sobie dzień w którym po praz ostatni przekroczyłem próg ich biura po dwu latach rozwiązawszy umowę której i tak nie planowali dotrzymać.
Nie proponowali za to promowane żadnego wynagrodzenia, ani np. datku na moją fundację - chyba byli przekonani że zrobię gratis. Zasadniczo uważam że należy pomagać ludziom i gdybym posiadał jakieś media społeczościowe może i przychliłbym się... Tylko czemu mam robić reklamę konkurentom mojego pracodawcy? No i dlaczego mam coś robć za frajer dla ludzi którzy rzygają kasą? Czemu mam speniać życzenia ludzi którzy raz już mnie skreśili i jeszcze kopnęli mnie boleśnie na dowidzenia?
Ech, nie. Po prostu nie.







