Na telefon
- środa, 25, wrzesień 2013 21:47
- Andrzej Pilipiuk
Dziennikarze Gazety Polskiej podszyli się pod radnego PO i zadzwonili do warszawskiej straży miejskiej. Rozmowa potwierdziła informacje obecne też w innych mediach. Funkcjonariusze SM (vel „czarni”, „gestapo”, „gasiciele zniczy”) dostali nieoficjalne (i nielegalne) polecenie z Ratusza by do czasu referendum nie wkurzać mieszkańców stolicy i radykalnie ograniczyć liczbę wystawianych mandatów.
Rok temu dowiedzieliśmy się że w naszym kraju są sędziowie na telefon (bohater tamtej prowokacji nadal nie został ukarany). Dziś dowiadujemy się że są komendanci straży na telefon.
Ponieważ wiele wskazuje że na 11 listopada szykowana jest wielka prowokacja z udziałem Żandarmerii Wojskowej obawiam się że liczba służb gotowych łamać prawo na polecenie telefoniczne może być dłuższa.






