z kuźni

Nie miałem dobrej łopaty by wykopać groby. Po krótkim namyśle postanowiłem nakryć zwłoki głazami. Zwlokłem je w jedno miejsce. Ciała były już sztywne. Nie nosiły żadnych śladów które mogłyby zdradzić przyczynę zgonu. /.../ Tylko grubas miał skręcony kark, a trup tego który upadł przy koniach miał rankę na szyi, w miejscu gdzie trafiła go Tyra. Ciała zdajcy nie było jak pogrzebać , została z niego tylko warstwa popiołu układająca się z grubsza na kształt ludzkiej sylwetki. Co ciekawe źdźbła trawy obok nie nosiły żadnego śladu żaru...

Na tym polegają cuda których dokonują bogowie – pomyślałem. – Łamią prawa natury... I zarazem niewiele zostawiają śladów. Był człowiek teraz go nie ma... Spadnie deszcz i nie zostanie żaden ślad. Mogę opowiedzieć co widziałem, ludzie uwierzą albo i wezmą mnie za szaleńca... Dowódcą zająłem się na końcu. Leżał tam gdzie go trafili, twarzą ku ziemi. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/