O harataniu w gałę...
- wtorek, 10, wrzesień 2013 07:05
- Andrzej Pilipiuk
Czy pomysł mec Olszewskiego z 1995-tego roku był realny? Czy dwójka mlodych ludzi zakładających rodzinę mogłaby w 4-5 lat zarobić na mieszkanie?
Policzmy...
Domy w technologii modułowej produkuje w Polsce kilka firm. Ich zalety to niska cena (1000-2000m2)(tańsze s te większe), szybki montaż – w ciągu miesiąca od „wbicia łopaty” można się wprowadzić.
A teraz policzmy. Gdyby te 96 miliardów złotych wywalone bez sensu na euro 2012 przeznaczyć na program osiedleńczy? Sfinansować budowę takich domków na nieużytkach i terenach obecnie rolniczych i sprzedać je młodym ludziom wraz z gruntami – rozkładając spłatę na dogodne raty…
96 milionów metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej to dwa miliony domków a’ 48 m2 (eee… chyba aż tyle nie potrzebujemy) Stadion narodowy który pochłonął ok 2 miliardy złotych to dwa miliony metrów kwadratowych domów modułowych - czyli 416 tyś domów. Znacząco wpłynęło by to na poziom bezrobocia – te domy ktoś by musiał przygotować i postawić. Aranżacja wnętrz wymagałaby mebli, firanek etc. – co wygenerowałoby kolejne miejsca pracy.
Wybór był prosty: przegrana impreza sportowa, albo całkowite zaspokojenie głodu mieszkaniowego na wiele lat i radykalne obniżenie bezrobocia…
Od drugiej strony: statystyczny Polak dołożył się do Euro 2012 ok 2526 zł rozłożone na 4 lata (dołozyły się nawet niemowlęta - wyższym vat-em na ubranka...) Czteroosobowa rodzina zamiast finasować imprezę dla kiboli mogłby przy tych samych obciązeniach sfinansować sobie 1/5 domku.
Parafrazując ukraińskie hasło o piciu alkoholu... Nie graj w piłkę bo przegrasz Polskę. Pod rozwagę panu premierowi...







