o małym rozumku
- wtorek, 08, czerwiec 2021 23:29
- Andrzej Pilipiuk
Zebrała się grupa ludzi – publicystów, artystów, pseudonaukowców… I puszczają świat przekaz którego zadaniem jest zohydzenie naszego kraju i narodu a w szczególności obecnej władzy.
https://wpolityce.pl/polityka/553762-tokarczuk-michnik-stuhr-klamia-o-polsce-za-granica
Efekty "pracy" mają znaczące. Ich dzłalość jest wodą na młyn wszystkich którzy nas nie lubią i znacząco wspiera politykę historyczną wrogich nam ośrodków. Nic dziwnego że działalność taka jest i jawnie i po cichu finansowana, przez rózne "fundacje" a oni sami od czasu do czasu są chwaleni i dopieszczani - uściskami dłoni urzędasów PE, zaproszeniami na kongresy, zagranicznymi orderami, stypendiami, tytułami naukowymi.
Jest jeden problem – to bardzo długa partia szachów, zasad rozgrywki ani jej faktycznych celów ludzie tacy jak Michnik nie są w stanie ogarnąć swoim przyciasnym rozumem…
Opozycja totalna myśli w kategoriach lat. Z pomocą zagranicznych „przyjaciół” możliwie mocno dowalić PiS-owi, odciąć fundusze, zagłodzić gospodarkę a potem przejąć kraj, napchać kieszenie, zmonopolizować przekaz i zacząć wychowywać „ciemny, katolski lud” by polubił multikulti, aborcję i LGBT. Tamci natomiast myślą w kategorii dekad.
„Nasi” nie zdają sobie sprawy że maszyna propagandowa raz puszczona w ruch nie zatrzyma się łatwo, a być może nie zatrzyma się nigdy. Przekazu raz puszczonego w świat nie da się wycofać ani odwołać. Urobiona nam dziś zła opinia nie zniknie gdy oni przejmą władzę. Kraju rzekomo pełnego ciemnych antysemitów, nie podzielającego „wartości” nikt UE nie będzie szanował, nikt nie będzie się z nim liczył. Kraj którego opinię na wyścigi szargają jego samozwańcze elity nigdy nie bedzie traktowany jak równorzędny partner.
Bardzo niebezpieczne są wszelkie precedensy: Gdy eurokraci raz zobaczą że można pod wydumanym pozorem po prostu wstrzymać fundusze – będą robić to nadal – wymyślając coraz głupsze powody. Gdy raz zobaczą ze się udało - beda domagać się gięcia karku za coraz marniejsze ochłapy.
*
Raz już tak było – Kwaśniewski w Jedwabnem mimo niepodważalnych dowodów archeologicznych winę za zbrodnię a Żydach przypisał mieszkańcom osady. Liczył na posadę w ONZ. Ale wystrychnęli go na dudka. Powiedział dokładnie co chcieli, napluł Polakom w twarz, przemilczał winę niemców. A w zamian dostał FIGĘ. Skutki jego bezdennie głupiej wypowiedzi odbijają się nam czkawką do dziś…
Tak to działa.
Siedli przy stole z szulerami. Każdy kto siada do stołu z szulerami alo nie wie że to szulerzy albo uważa się za wielkiego cwaniaka... PRZEGRA ZAWSZE. Problem nie zasadza się w tym że nasi "złotouści" przegrają. Problem zasadza się w tym że przegrają to co należy do nas. Sytuacja wygląda tak jakby przygarnięty z litości parobek przegrywał w karty ziemę Gospodarza.







