o bawełnie
- sobota, 05, czerwiec 2021 15:34
- Andrzej Pilipiuk
Ameryka... Belfer dał uczniom bawełnę do oczyszczenia. Korzyści z lekcji były dwojakie.
Po pierwsze - białe dzieciaki na własnej skórze mogły się przekonać jak paskude zajęcia wykonywali kiedyś niewolnicy. Wyskubać puch z twardej kolczasej łupny, wydłubać z niego ziarenka... Pokaleczone, pokłute palce - takie doświadcznia zostają w głowie, budzą empatię wobec ofiar dawnych plantacji, sprzeciw wobec poniżaniu ludzi... Dają okazę do reflekcji. Przodkowie nas Białasów zmuszali do tach robót przodków was - Murzynów. Kurde, to niewolnictwo to jednak było nie w porządku...
Po drugie - nagle zaczyna się doceniać postęp techniczny. Kombajny do zbioru bawełny, automatyczne odziarniarki... Automaty przędzalnicze. Po takiej lekcji na własne dżinsy patrzy się trochę inaczej...
Takie byłby korzyści ale niestety - wmieszała się mamusia dwu uczennic - agresywna murzynka-idiotka. Zrobila zadymę, zażądała wywalenia nauczyciela, przeprosin etc.
Efekt: zamiast nauczyć się że Murzyni na plantacjach mieli w USA przechlapane, białe dzieciaki zapamiętają że Murzyni to taka banda agresywa roszczeniowa banda. która nie chce się niczego uczyć i gdzie może robi zadymę o byle g...








