Quer na UW
- środa, 04, wrzesień 2013 20:25
- Andrzej Pilipiuk
Na Uniwersytecie Warszawskim dzieje się źle i to od wielu lat. Za moich czasów uczelnia była przytułkiem dla wielu czerwonych zombie. Mimo że kodeks karny zabraniał propagowania ideologii totalitarnej przy wydziale filozofii z błogosławieństwem uczelni funkcjonowało „kółko młodych marksistów”, a poszedłszy na wykład z etnografii zostałem uraczony porcją napuszonego bełkotu broniącego marksistowskiego sposobu analizy badanych kultur. Minęły lata
Obecnie jak się okazuje władze uczelni sponsorują klub „kochających inaczej” któremu niedawno jeszcze szefował typek publicznie deklarujący się jako …pedofil. Typek ten doktorantem uniwersytetu już nie jest, (zrezygnował) ale nadal wygłasza „gościnnie” wykłady. Co szczególnie ciekawe po nagłośnieniu sprawy przez prawicowe media zboczeniec zaczął iść w zaparte tłumacząc że żartował, jego wypowiedzi (zawarte na jego własnym blogu!!!) "zmanipulowano" etc.
Co szczególnie przykre - media już zaczynają go bronić. Miejsca na łamach i wsparcia udzieliła mu niezawodna przyjaciółka wszelkich odmieńców gazeta „wybiórcza”, której szef jak powszechnie wiadomo od lat kumpluje się z pedofilskimi celebrytami w rodzaju D.Cohn-Bendita czy R.Polańskiego…







