"Ofiary rasizmu, szkoły & kościoła"

https://dorzeczy.pl/swiat/186612/szczatki-215-dzieci-na-terenie-dawnej-szkoly-w-kanadzie.html

No to po kolei.

Po pierwsze jestem stanowczo przeciw akcjom podobnym do tych które prowadzono. Nie wiedzę sensu w z cywilizowaniu na siłę. Umieszczanie dzieciaków poza środowiskiem domowym odrywa je od kultury i tradycji przodków. Wynaradawia. Na kilometr śmierdzi mi to eugeniką i de facto czystkami etnicznymi.

O ile popieram misję cywilizacyjną białego człowieka i zasadniczo jestem za przekazywaniem tubylcom zdobyczy cywilizacji – powinno się tego dokonywać w miejscu zamieszkania – wysyłając misjonarzy i nauczycieli do ich wiosek, w ich środowisko.

*

Wydźwięk tekstów komentujących odkrycie jest przeważnie utrzymywany w duchu polit-popru:  potępienie rasizmu & kolonializmu ze szczególnym uwzględnieniem "zbrodniczości kościoła katolickiego" który prowadził 60% podobnych szkół. 

Znaleziono… No właśnie. Nie bardzo wiadomo co znaleziono bo w artykułach raz piszą o grobie to znów o grobach. Ale zdjęć brak. Totalnie brak. Żadnyh wykopów, archeologów przy pracy, kości... ZERO. Są zdjecia dawnego budynku szkoły. Kilka fotek z epoki funkcjonowania - np. dzieci ścielących łóżka. Nie ma żadnych zdjęć tego co odnaleziono! Skoro policzono że 215 - musiano to rozkopać, zbadać, choćby policzyć czaszki. Nie radarem geologiznym się ni da - ciągle jeszcze za słaba rozdzielczość. Możliwości są 3:

a)      Pole grzebalne z licznymi pojedynczymi grobami

b)      Osuarium do którego zgarnięto kości z 200 likwidowanych grobów.

c)      Masowa mogiła.

W przypadku pierwszym i drugim – no cóż, to była zbiorcza szkoła – Ok 500 dzieciaków pobierających jednocześnie naukę. To była epoka przed antybiotykami i szczepieniami. Przypuszczam że w tej epoce zgony wychowanków trafiały się i w znacznie lepszych szkołach dla białasów z dobrych rodzin. Choroby które dziś leczymy w tydzień lub dwa wówczas kładły do piachu. Indianie nie byli wcale takimi okazami zdrowia jak ich kreślą książki Curwooda. Żarły ich pasożyty, wyniszczała gruźlica. W dodatku 500 chłopaków z pewnością wpadło na niejeden głupi pomysł. Dzieci z różnych plemion mogły się tłuc, zrzucać ze schodów etc. 1-2-3 trupy rocznie i się nazbierało.

Przypadek 3 – 200 dzieciaków pochowanych w jednym miejscu i w jednym czasie – to dopiero jest niepokojące – ale też nie do końca. XIX wiek to regularne epidemie tyfusu, błonicy, dyfterytu, cholery, odry, ospy. Na wiele patogenów europejskich Indianie nie byli odporni. Epidemia w zatłoczoym internacie skutkująca zachorowaniem wszystkich wychowanków i śmiercią 2/5 z nich? Jestem w stanie to sobie wyobrazić. Przykre - ale w dawnych czasach NIC NADZWYCZAJNEGO. 

Zatajona epidemia, zborowy pogrzeb, bez odnotowania w papierach – no cóż, kreatywna księgowość – za tak grubą sprawę kierownictwo poleciałoby z posad… Nieludzkie? Owszem. Ale dzieciaki były z różnych plemion. Nie wszystkie wróciły do swoich plemion a sumy zmarłych żaden wiec różnch wodzów nikt nie policzył… A przd administracją panstwową jeden Białas krył innego Białasa…

*

Co dalej? Po pierwsze trzeba tu odsiać ziarno od plew. Po pierwsze spróbować ustalić rodzaj pochówku. Jeśli to przypadek trzeci - rok i przyczynę śmierci. Będziemy wtedy wiedzieli czy mamy do czynienia z jednorazową tragedią, zsumowanym wynikiem wieloletniego zaniedbania, czy może jest to liczba ofiar w jakiś sposób „naturalna”. Można sprobówać zestawić ze śmiertelnością uczniów w innych szkołach z internatem - np. w Europie. 

Przy okazji należałoby przeprowadzić pełne badania antropologiczne. Określić wiek ofiar, wzrost, masę ciała. Na kościach zapisane są urazy, choroby przewlekłe, skutki niedożywienia, złej diety oraz zbyt ciężkiej pracy (bada się tak w USA kości z cmentarzy niewolników).

To dopiero da nam pełen obraz - jak te dzieciaki były traktowane, jak się odżywiały, w jakich warunkach żyły…

Może to był gułag i umeralnia. Może miały tam lepszą opiekę niż w domu. To należy sprawdzić. Na razie wygląda mi to na jakiś humbug... 

 

Ps. Tylu wychowanków. Szkoła - czyli nauczono ich czytać i pisać. Żaden nie napisał wspomnień? Tylu nauczycieli. Żadnych pamiętników czy artykułów wspomnieniowych w dawnej prasie? 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/