z kronik kasty
- niedziela, 30, maj 2021 13:19
- Andrzej Pilipiuk
Rok 2008. Facet porywa 10-letniego chłopca. Rozbiera do naga i robi mu zdjęcia. Policja go łapie. Facet po 48 godzinach w areszcie wraca do domu. Sąd lepi mu wyrok w zawiasach (!!!)
Facet żonie wciska kit że zatrzymano go za nielegalne oprogramowanie. O wyroku nic nie wspmina. Kobiety, choć ma dwójkę mąłych dzieci nikt nie informuje że jej mąż jest świeżo skazanym pedofilem i porywaczem(!!!!!) Ne dowiaduje sę teogo nawet kilka lat później podczas rozprawy rozwodowej.
Od pierwszego porwania mija 12 lat - facet ponownie porywa i tym razem morduje dziecko.
Bezkarność rozzuchwaliła... Pytanie co robił przez te 12 lat. Czy nie należałoby się dokładniej przyjrzeć różnym sprawom których sprawcy nie zostali wykryci.







