nie rozumiem zdziwienia..
- sobota, 29, maj 2021 01:30
- Andrzej Pilipiuk
typowe fortuny ubeckich synków... Zrobienie wielkiej kasy w czasach przemian nie było trudne. Wystarczyło mieć pieniądze w 1989-tym.
Oraz pomnażać te pieniądze bez ryzyka. Normalni ludze padali ofiarą przekrętów, musieli opłacać się mafiom i urzędasom. Ludzie byłego MSW nie mieli tego problemu. Kredyty w bankach po prostu dostawali. Zabezpieczeń nikt nie żądał. Bywało że część odsetek im anulowano. Część interesów robili między sobą - tam była twarda sztama. Swojaków się nie oszukiwało. Gdy robili interesy z "nieresortowymi" nikt ich nie oszukał, nikt ich nie przekręcił, a jak ktoś spróbował się spóźniać z płatnościami - no cóż szwadrony śmierci wydziału D nie rozpłynęły się w nicości. Cwaniacy byli szybko i brutalnie przywoływani po porządku. Mafia widzała kto na mieście jest nietykalny. Do rana by o tym...
Hipokryzja? TAK. Przecież wie że gdy się dowali bogaczom to przecież wyłącznie tym obcym bogaczom - swojacy będą nadal pod ochroną.







