Z kuźni

-Chyba zrozumiałem – mruknął Semen patrząc na worki. – Ale na wszelki wypadek jeszcze zanotuję co wrzucać do którego koloru…

-Kolejne duractwo wymyślili – Jakub pokręcił głową. – Od tylu kolorów to można daltonizmu dostać!

-A pan jak segreguje śmieci? – instruktor zagadnął egzorcystę. – Zapewne jak to na wsi, kupka „do spalenia” i druga „do lasu”?

            -Wypraszam sobie. Jestem jak najbardziej ekologiczny – obruszył się Jakub. – Do lasu noszę tylko wnyki!

            -No to nich pan opowie, co pan robi z odpadkami – obcy wyszczerzył zęby.

            -Organiczne na ten przykład kości i obierki  daję na kompost. To znaczy na podwórze rzucam, ale to na jedno wychodzi bo kiedyś tam zrobię trawnik, a na razie niech się rozkładają i użyźniają. Metal tu na wsi to rzecz raczej nieczęsta, wszystko może się przydać nawet z głupiej puszki da się zrobić łatę do rynny, więc co metalowego to składam do wora w szopie. Papiery i tektury do pieca rzecz jasna. Butelki składam za chałupą. Nie głupich, żeby wyrzucać dobre flaszki do dzwonu. Skup opakowań szklanych był tu jeszcze za sanacji. Teraz wprawdzie takiego nie mamy, ale Unia Europejka się skończy to i skup wróci, a wtedy sprzedam cały zgromadzony przez dwadzieścia lat zapas! A co pozostałe, trujące, albo i nie do własnego recyklingu to przerzucam przez płot Bardakom. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/