o wyzysku

Wyimek z dyskusji na forum farenheita

 

wyzysk jest decyzją pracownika.

Kalkulujesz czy ci się opłaca.
możesz pracować albo nie pracować.

jednemu się opłaca tyrać za taką stawkę innemu nie.
Jeśli stawka nikogo nie zadowala to potencjalny wyzyskiwacz musi ją podnieść.

Tyle teorii.
Oczywiście w praktyce trzeba uwzględnić:

a) sztucznie utrzymywane wysokie bezrobocie które zmusza ludzi do pracy za psie pieniądze.

b) bezrobocie strukturalne - jak w regionie jest niewiele roboty to trzeba łapać co tylko się da.

c) "łamistrajków" czyli idiotów którzy godzą się na dziadowskie stawki (i np odbijają sobie "straty" wynosząc z firmy wszystko co nie jest trwale przybite gwoździami...)

d) matołów którzy potulnie godzą się na wszystko bo nie mają jaj by uwiecznić polecenia szefa za pomocą kamerki wbudowanej w długopis albo zrobić kierownikowi "psikusa" i z kibla zadzwonić anonimowo do państwowej inspekcji pracy ;)

Co do punktu "c" - swego czasu zadzwoniła do mnie dziunia w niedzielę o 16-tej z jakąś reklamą. Wsiadłem na nią ostro. Wyrąbałem jej że zakłóca mi czas przeznaczony na odpoczynek z rodziną a godząc się na pracę o tej porze niszczy rynek pracy.

Podobnie jest zresztą z tym legendarnym molestowaniem seksualnym.

Po pierwsze zaczepiana dziewczyna powinna publicznie wytrzaskać zaczepiającego po gębie. Jakby dostał w ryj od trzeciej to by się zastanowił.

Po drugie zaczepiający powinien się liczyć z tym że gdy wyjdzie z roboty będą już na niego przed bramą czekali bracia kuzyni i przyjaciele zaczepionej.

Po trzecie zestaw "mały michnik" i odpowiednia sędzina feministka pragnąca odreagować własne urazy ;)

*

Życie jest proste. Tylko oduczyliśmy się używać wobec chamstwa nahajki...

 

To było tak: Scytowie wyruszyli na wyprawę wojenną. Zostawili swoje żony i niewolników. gdy wrócili przekonali się że niewolnicy uwiedli ich żony. Rzucili się na nich z mieczami ale niewolnicy też porwali miecze i stawili im czoła.

I wtedy stary scytyjski mędrzec powiedział: tak nie wygramy. Odłóżcie miecze i weźcie w dłonie baty. Gdy Scytowie walczyli z niewolnikami przy użyciu mieczy nie mogli dać im rady. Ale na widok batów niewolnicy się poddali.

Nasz problem polega na tym że traktujemy różne mendy jak równych sobie. I nie dajemy im rady. Weźmy do ręki baty.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/