hmm..

https://wydarzenia.interia.pl/swiat/news-prezydent-usa-morderstwo-george-a-floyda-pokazalo-systemowy-,nId,5183079#iwa_source=newsfeed_html

Co wiemy? Zginął murzyn - recydywista. Stawiał opór podczas aresztowania. Prawdopodobnie wykończył się bo w obawie przed rewizją łyknął cały zapas narkotyków...

Zrobiono z niego męczennika. Ukręcono pomnikowego bohatera z byle gówna. Całkiem jak u nas za PRL-u i potem w redacji "wybiórczej"... 

Co dalej? 

Dla policjantów - to czytelny sygnał - murzyni mają od dziś status świętych krów. Nie chcesz kłopotów - olej przysięgę i odznakę - niech bandzory robią co zechcą. Dla amerykańskiej lewicy - to komunikat: przeciwnik jest bardzo słaby - to dobry czas by podpalić kraj..... 

Źle to wróży. 

*

Swoją drogą jak Murzynom tak źle w USA - może niech poszukają sobie... A nie, tego już próbowano. Historia Liberii pokazuje że to bardzo zły pomysł... 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/