no nie kapuję...

https://dorzeczy.pl/kraj/179039/publicysta-okopress-oskarzony-o-gwalt-redakcja-zawiesza-wspolprace.html

Ergo: studenci jadą na objazd naukowy. Dziewczyna jest ostrzegana przed panem doktorantem. Doktorant się do niej podwala ona odtrąca jego zaloty. Dziewczyna zostaje naćpana. Jest gwałcona całą noc w jego pokoju, odstawioa do swojego, znów zgwałcona... Budzi się rano idzie z nim o tym porozmawiać i znów zostaje zgwałcona...

Mija pół roku po czym dziewczna robi aferę w czym pomaga jej uczelniany komitety antyfaszystowski... 

*

No nie kapuję... 

Jak została naćpana i zgwałcona powinna gdy tylko doszła trochę do siebie zadzwonć po 997 lub 112 Zrobiliby jej badania, w tym badania krwi. Zrobiono by rewizję w rzeczach gwałciciela. Pewnie z użyciem pieska do wykrywania narkotyków. Potem pana doktranta wyprowadziliby w kajdankach. Przesłuchano by świadków. Koniec. 

Zamiast tego dziewczyna po przebudzeniu idzie do oprawcy pogadać (niby o czym!?) a ten ją znów gwałci. Mija pół roku nim ofiara decyduje się coś z tym zrobić... Eeee? 

I co ma do tego komitet antyfaszystowski!? Doktorant był z Oko.pres - to taki przytułek dla zwolnionych z wybiórczej - no to ad definitone nie mógł być faszystą! 

***

1) uważam ludzi z wybiórczej, agrory, oko - za ostatnie SZUJE. 

2) uważam że za gwałt adekwatną karą jest nawet kara śmierci.

Mimo to sprawa ta wydaje mi się totalnie nieprawdopodobna. Albo dziewczyna jest bezdennie, totalnie głupia i nie ma instynktu samozachowawczego. Albo co bardziej prawdopodobne - gościa ordynarnie wrabia...

*

Chyba się starzeję - czy ja tam wyżej bronię kolesia pracującgo dla michnika...!? 

 

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/