Złota myśl ministra
- wtorek, 20, sierpień 2013 09:47
- Andrzej Pilipiuk
nieistotne jest, kto zaczął bójkę. Dla mnie kluczowe pytanie w tej sprawie brzmi: jak to się stało, że kibole znaleźli się na plaży, wśród normalnych ludzi.
Oświecę pana: Znaleźli się bo przyjechali wcześniej i przed meczem poszli nad morze. Zasadnicze pytanie brzmi: skoro kibole to taki strasznie niebezpieczny element czemu na plaży nie było chociaż kilku patroli Policji? A może byli jacyś tajniacy - bo zdaje się to policja z Gdyni winą za zajście obarcza naszych drogich meksykańskich gości, tych co to na plażę chodzą z nożami szturmowymi...





