Złota myśl ministra

nieistotne jest, kto zaczął bójkę. Dla mnie kluczowe pytanie w tej sprawie brzmi: jak to się stało, że kibole znaleźli się na plaży, wśród normalnych ludzi.

Oświecę pana: Znaleźli się bo przyjechali wcześniej i przed meczem poszli nad morze. Zasadnicze pytanie brzmi: skoro kibole to taki strasznie niebezpieczny element czemu na plaży nie było chociaż kilku patroli Policji? A może byli jacyś tajniacy - bo zdaje się to policja z Gdyni winą za zajście obarcza naszych drogich meksykańskich gości, tych co to na plażę chodzą z nożami szturmowymi... 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/