urodzinowo

z  kuźni

 

           -Na deser podamy gościom snickersa po ukraińsku – zadecydował Wędrowycz.

            -Że niby co!? – kozak rozejrzał się po chacie szukając wzrokiem batoników. – Ale jak to: po ukraińsku?

            -Wędzoną słoninę w czekoladzie – wyjaśnił kumpel. – No właśnie, stop kilka tabliczek w rondelku.

            -Hmmm… - Semen skrzywił się nieco.

            -Co ci się znowu nie podoba?

            -Tak się tylko zastanawiam czy te dwie potrawy aby do siebie pasują?

-Gdyby nasi przodkowie jaskiniowcy byli równie strachliwi jak ty do dziś jedlibyśmy wyłącznie dinozaury, albo co gorsza mamuty. Może i jestem prostym chłopem ze wsi, ale mam w sobie dociekliwość wielkich wynalazców i odkrywców… - mruknął egzorcysta krojąc wędzone sało na desce.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/