Epoka cudów
- poniedziałek, 19, sierpień 2013 16:28
- Andrzej Pilipiuk
Na plaży w Gdyni doszło do utarczki. Po jednej stronie stanęli Meksykanie – grupa marynarzy, adeptów szkoły piechoty morskiej którzy odwiedzali miasto żaglowcem. Po drugiej stornie – kibice Ruchu Chorzów. Policja nie spieszyła się z interwencją – choć na plaży mogła być w 3-5 minut dotarła po 50-ciu.
Wedle pierwszych doniesień zwyrodniali kibole kierujący się pobudkami faszystowsko-rasistowskimi napadli i pobili pokojowo nastwionych żeglarzy… (swoją drogą jaki u diabła rasizm skoro w Meksyku żyją głównie biali!?). Media zaskamlały „znowu ci wstrętni kibole”. Jednak już kilkanaście minut po burdzie w necie pojawiły się filmiki pokazujące jak przybyła policja użera się z marynarzami którzy ewidentnie trzeźwi nie są. Do tego gruchnęła wieść że kilku Polaków przebywa w szpitalu gdzie opatrywane są im rany cięte zadane przez gości zbrojnych w noże szturmowe i tulipany. Media (choć nie wszystkie) szybko spuściły z tomu.
Wedle kolejnych doniesień burdę wszczeli pijani w sztok Meksykanie którzy nie przewidzieli że Polacy nie pozwolą bezkarnie obmacywać stawiającej opór dziewczyny, nie przewidzieli też że Polaków jest o kilka setek więcej niż im się wydawało…
Policja nie podjęła interwencji odpowiednio wcześnie – bo prawdopodobnie „hodowała zadymę” – dawała czas by burda którą można stłumić w zarodku rozlała się możliwie szeroko. Polityczne zamówienie na trupa?
Nie mam większych złudzeń co do naszego kochanego kibolstwa – jest to pomijając nieliczne wyjątki nieciekawa banda. Patrząc jednak na tę sytuację widzę że wpisuje się ona w szerszy scenariusz. Od pewnego czasu media regularnie szczują nas na kiboli a sami kibole regularnie wycinają jakieś głupie numery lub dają się sprowokować.
Podejrzewam że po ubiegłorocznych zadymach pod transparentami „Donald matole twój rząd obalą kibole” władza poszła po rozum do głowy i służby umieścili w ruchu kibicowskim swoją agenturę lub zaktywizowały „śpiochów”.
Cel jest oczywisty – przed wyborami samorządowymi w 2014-tym problem kibiców musi być ostatecznie rozwiązany. Sama kampania zohydzająca dużo nie daje – dlatego podobne wypadki będą się mnożyć. Apeluję do kibiców. Nie bądźcie naiwni. Patrzcie na ręce swoim kumplom. Nie wszyscy na żylecie i w kotle są naprawdę „wasi”. Unikajcie jak ognia wszelkich prowokacji.
Cel jest oczywisty – przed wyborami samorządowymi w 2014-tym problem kibiców musi być ostatecznie rozwiązany. Sama kampania zohydzająca dużo nie daje – dlatego podobne wypadki będą się mnożyć. Apeluję do kibiców. Nie bądźcie naiwni. Patrzcie na ręce swoim kumplom. Nie wszyscy na żylecie i w kotle są naprawdę „wasi”. Unikajcie jak ognia wszelkich prowokacji.







