hmm...

https://www.fronda.pl/a/rewolucja-pozera-wlasne-dzieci-dzialaczka-razem-oskarzana-o-transfobie-stracila-stanowisko,158494.html

Za czasów carskich poważnym kłopotem byli anarchiści. Co gorsza ich agitacja trafiała ludziom do przekonania. Ochrana zmajstowała prostą prowokajcę - wydrukowano w ogromnym nakładzie ulotkę z "programem" bliżej nieokreslonego "centrum anarchistycznego". Obok kilku prawdziwych postulatów ruchu umieszczono tam rozmaite brednie w tym hasła o wspólnej własności żon i dzieci. 

Efektem było niemal całkowite sparaliżowanie ruchu. Agitatorzy byli przez chłopów i robotników bici, opluwani, wyszydzani.  

Patrząc na coraz bardziej  debilne postulaty i zachowania lewaków zastanawiam się czy służby nie prowadzą analogicznej operacji totalnego ośmieszenia i odcięcia od bazy społecznej naszych komuszków

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/