hmm...
- piątek, 12, marzec 2021 08:33
- Andrzej Pilipiuk
Za czasów carskich poważnym kłopotem byli anarchiści. Co gorsza ich agitacja trafiała ludziom do przekonania. Ochrana zmajstowała prostą prowokajcę - wydrukowano w ogromnym nakładzie ulotkę z "programem" bliżej nieokreslonego "centrum anarchistycznego". Obok kilku prawdziwych postulatów ruchu umieszczono tam rozmaite brednie w tym hasła o wspólnej własności żon i dzieci.
Efektem było niemal całkowite sparaliżowanie ruchu. Agitatorzy byli przez chłopów i robotników bici, opluwani, wyszydzani.
Patrząc na coraz bardziej debilne postulaty i zachowania lewaków zastanawiam się czy służby nie prowadzą analogicznej operacji totalnego ośmieszenia i odcięcia od bazy społecznej naszych komuszków







