o nienawiści

Wybuchła zaraza. Stanęliśmy wobec ogromnego zbiorowego zagrożenia. Podobnie groźnej sytuacji nie było od czasów epidemii polio (1958r.) i czarnej ospy (Wrocław 1963r.) Obie szczęśliwie udało się je w Polsce zdusić w zarodku. To co mamy za oknem jest porównywalne z epidemią grypy Hong-Kong która w latach 1969-70 zabiła Ok. 50 tyś Polaków).

Można było znacząco ograniczyć zasięg epidemii – pod warunkiem narzucenia sobie pewnej niezbyt dokuczliwej zbiorowej dyscypliny i samodyscypliny. Niestety - od pierwszych dni temat był bagatelizowany przez media. Kwestionowano obostrzenia, celebryci i dziennikarze nawoływali do nieposłuszeństwa, lub dawali jego przykłady. (ludziom władzy też się niestety przytrafiało…). Tworzono powszechne mniemanie że sprawa jest polityczna wprowadzone ograniczenia bez sensu. Wykorzystywano sytuację do atakowania rządu i konserwatywnej części społeczeństwa. Krytykowano kary nakładane na ludzi którzy urwali się z kwarantanny by zrobić zakupy. Sądy hurtowo unieważniały nakładane kary finansowe i mandaty. W działaniach tych nie było niczego racjonalnego - zarówno media jak i sądy kierowały się tu nienawiścią wobec rządu.

Zmarło 40 tyś. Polaków. Do końca epidemii ta liczba może się podwoić. Ogromnej części tych ofiar moglibyśmy uniknąć. Część tych ludzi zabiła głupota własna. Część - głupota ich bliskich, sąsiadów, współpracowników. Ale część tych ofiar - zabiła nienawiść i podyktowana przez nią zbrondicza niefrasobliwość mediów oraz macherów od inżynierii społecznej. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/