smutne czasy
- niedziela, 31, styczeń 2021 21:43
- Andrzej Pilipiuk
Istnieją walory niepodzielne. Cnotę traci się raz. Nie można być częściowo uczciwym. Nie można postępować częściowo honorowo.
Owsiak poparł tzw. strajk kobiet - tym samym dokonał samookreślenia, sam postawił się po stronie wulgarnego bydła żądającego prawa do mordowania chorych i słabszych dzieci. Zrobił to z własnej woli.
Czym było WOŚP? Szlachetną ideą. Porywem serc. Dziełem tysięcy bezinteresownych ludzi którzy zobaczyli coś wielkiego i poświęcili swój czas oraz pieniądze by to wesprzeć.
Problem w tym że w którymś momencie Owsiak poczuł się właścicielem WOŚP. Z fundacji wypływały miliony - wyprowadzane sprytnie przez zlecenia zewnętrzne którymi futrowano różne firmy owsiakowego klanu rodzinnego - te wszystkie "złote melony" i "mrówki całe".
Sprawa się rypła – procesy z p.Wielguckim obnażyły cały mechanizm przepływów milionowych kwot z kasy WOŚP do prywatnych kieszeni Owsiaka i jego pociotków. Pokazały też podły charakter Owsiaka i siłę jego pleców gdy ot tak odmówił sądowi wglądu do swoich ksiąg rachunkowych.
Problem też w tym że Owsiak w którymś momencie poczuł się też graczem politycznym - zaczęło się zapraszanie na Woodstock różnych kreatur i przedstawianie ich jako spoko gości. Zaczęło się brylowanie w TV i rzucanie mięchem pod adresem wrrrogów.
Ostatni ruch - poparcie aborcjonistek sprawiły że Owsiak nie tylko okazał się ostatnią szmatą ale ostatecznie splugawił ideę WOŚP. Podeptał i opluł sztandary pod którymi szedł niemal 30 lat. Przypomnę: nie szedł sam. Sukces WOŚP przez te lata był dziełem dziesiątków tysięcy bezimiennych anonimowych współpracowników.
A jeszcze straszniejsze jest to że są ludzie chyba zbyt tęp i leniwi by dotrzeć do prawdy. Ludzie którzy nie widzą tej hipokryzji. Nie widzą że manipuluje nimi średnio cwany wydrwigrosz… Nadal bronią Owsiaka, usprawiedliwiają…









