O hipokryzji...
- niedziela, 27, grudzień 2020 06:39
- Andrzej Pilipiuk
https://www.fronda.pl/a/a-pod-choinka-lezaly-trupy-wigilia-w-auschwitz-1,154824.html
htlerowcy wystawili choinkę obok kórej leżały zwłoki więźniów zmarłych lub zakatowanych przy pracy, najpierw kazali Polakom
śpiewać kolędy po niemiecku, potem na trzaskającym mrozie słuchano z głośników transmitowanego
przez radio orędzia Papieża (42 słuchaczy umarło z zimna...).
https://dorzeczy.pl/kraj/166576/nie-chodzilo-o-wiare-kurdej-szatan-odpowiada-krytykom.html
pani aktorka najpierw wspierała protesty aborcjonistek (m.in. w okresie gdy atakowano świątynie), potem śpiewała kolędy na koncercie bożonarodzeniowym w Polsacie...
*
Co łączy te dwie odległe sprawy? Przerażająca hipokryzja... Zachowanie szczątkowej obrzędowości religii przy cłakowitym odrzuceniu jej wartości, sensu, przesłania... Pogarda dla drugiego człowieka podbudowana poczuciem własnej wspaniałości.








