Tragedia od czapy...
- środa, 02, grudzień 2020 13:49
- Andrzej Pilipiuk
http://niniwa22.cba.pl/maliszowie.htm
Smutna historia z czasów II RP.
Był sobie fotograf. Żył w skrajnej nędzy. Bezroboce dusiło kraj. Poznał dziewczynę. Pokochali się. Pobrali. Nie mieli z czego żyć.
Wymyślili napad na listonosza. Chcieli zdobyć kasę ...na łapówkę by zdobyć posadę. Plan nie wypałił. Spanikowali i zaczęli strzelać.
Zginęły trzy niewinne osoby jedna została ciężko ranna.
Złapano ich szybko.
Osądzono.
Jego powieszono.
Ona - zachorowała na gruźlicę w więzieniu i umarła...
*
Gdyby mieli jakiekolwek zatrudnienie tej całej tragedii po prostu by nie było.
Żyliby spokojnie i szczęsliwie w Krakowie. Mieliby dzieci...
*







