hmm...
- niedziela, 29, listopad 2020 05:54
- Andrzej Pilipiuk
Ikea w latach 90-tych stanowiła powiew wielkiego świata. Szewdzki design, nieosiągalna legendarna jakość...
Ikea dziś?
Biurko na którym nie da się stanąć - bo blat z płyty o niskiej gęstości. Szuflady komódek zbijane plastikowymi wkrętami. Wiotkie ramki do obrazków... Regały na które lepiej nie stawiać zbyt wielu książek...
Wszystkie szuflady musiałem podbić listwami i objechać po krawędziach klejem...
To jeszcze wygląda nieźle. Ale jakość i trwałość poszły się bujać.
*
Można te meble poprawić. Zastąpić tył regałów sklejką. Złapać do nich półki na klej dwuskłądnikowy, nawiercić otwory, dać śruby po 4-5 cm. Podbić kostkami stanleya.
Pytanie tylko: po co? czy idzeimy kupić mebel czy też surowiec do samodzielnego zroienia mebla?
Styl życia - nietrwały jak umierająca szwedzka cywilizacja...







