patrząc w przeszłośc
- sobota, 28, listopad 2020 06:35
- Andrzej Pilipiuk
Jak młody Szwed patrzy dziś na obrazy Carla Larssona?
Duży dom… To nie jest nic niezwykłego – ogromna większość mieszka w domach. Fajnie urządzony – to też żaden ewenement. Żona i stadko dzieci… Stop…
Większość Szwedów wchodzących w dorosłość ma za sobą wspomnienie rozwodu, a czasem kilku rozwodów swoich rodziców. Tam nadal rodzi się sporo dzieci – ale rodzeństwo bardzo często jest rodzeństwem przyrodnim. Pary wspólnie wychowują dzieci nawet z 3-4 poprzednich związków. Wskaźnik aborcji sięga 30%. Dzieci nieślubne stanowią ponad połowę. Ponad połowa dorosłych Szwedów w wieku 20-30 lat żyje samotnie.
Coraz mniej jest ludzi którzy mogliby powiedzieć że od urodzenia mieszkają w tym samym domu – kolejne rozwody i podziały majątkowe powodują karuzelę na rynku nieruchomości…
Takich rodzin jak ta Carla Larssona: jedna żona przez całe życie, siedmioro dzieci wychowujących się w dużym domu na wsi – po prostu już nie ma…
Co myślą Szwedzi patrząc na pastele sprzed 120 lat? Czują żal i tęsknotę za tamtymi czasami i tamtym życiem? Czy może zostali tuż tak wytresowani że pokpiwają sobie z dawnego ciemniactwa, zacofania, braku antykoncepcji…








