z kuźni
- poniedziałek, 05, październik 2020 09:47
- Andrzej Pilipiuk
Zbiegliśmy po schodach. Smagły ze swoimi ziomalami krzątali się przy mim aucie. Coś szczęknęło i ten z nochalem triumfalnie pokazał mi blokadę świeżo zdjętą z koła.
-Był urwał kajdan i już urwła ni ma… - Smagły uśmiechnął się krzywo. – Od urwał zakładania zabawek na koła to my tu urwał jesteśmy… Chcesz urwał na pamiątkę?
-Nie, dzięki… ale dlaczego mi założyli!? Przecież nie ma tu zakazu parkowana…
-Zakazu nie ma bośmy urwał wczoraj znaka upitolli – zarechotał nosacz. - Widzisz Sztorm, to jest urwał nasza dzielnia. I to my tu urwał stawiamy znaki – machnął dłonią.
Kawałek dalej na metalowym słupku wisiał znak: „Ograniczenie prędkości do 90 km/h”. Dresiarze dorzucili blokadę na złomiarski wózek ciągnięty przez gorylowatego. Leżał tam już spory stosik innych.







