do poczytania
- piątek, 11, wrzesień 2020 07:51
- Andrzej Pilipiuk
czy znane są przypadki niemców którzy po wojnie wstydząc się swoich zbrodni próbowali za nie zadośćuczynić?
nie kojarzę...
Nie słyszałem by w Maximlian-Kolbe Werk oraz fundacji Polsko Niemieckie Pojednanie zasiadali byli żołnierze czy SS-mani. Instytucje te korzystają ze skłądek niemieckiego episkopatu katolickiego (MKW), lub funduszy RFN i dobrowolnych datków firm (PNP) Nie słyszałem by jakś niemiec poświęcił część osobistego mjątku. Wiele firm które korzystało w czasie wojny z pracy niewolniczej otwarcie odmówiło doożeni się do funduszu.
Nie słyszałem by jakiś niemiec osobiście odszukał i wsparł (choćby finansowo) swoje ofiary lub ich potomków.








