o negacji
- niedziela, 19, lipiec 2020 06:55
- Andrzej Pilipiuk
Epidemia trwa a końca nie widać. W ciągu ostatnch3 dni pojawiło się 1000 nowych przypadków. Ogółem zachowało już około 1 promila populacji naszego kraju. To z jednej strony niewiele, z drugiej – bardzo dużo. Liczba zgonów relatywnie nie jest wysoka ale pamiętajmy że ci ludzie mogliby żyć – gdyby nie ta katastrofa.
Niepokoi mnie z jednej strony niefrasobliwość masy ludzi, z drugiej powszechne na prawo od PiS ostentacyjne olewanie problemu, nawet zaprzeczanie istnienia samej epidemii. No cóż – ograniczenie zasięgu zarazy jest jednym z niewielu sukcesów obecnego rządu. Jedyna możliwość ich zdezawuowania to nieustanne negowanie powagi sytuacji.
Co dalej? Epidemię można wygasić a w każdy razie mocno ograniczyć. Wystarczyłoby aby ludzie posiedzieli w domach przez trzy tygodnie. Wszyscy z wyjątkiem naprawdę uzasadnionych przypadków, za specjalnymi przepustkami. Zapasy można do pewnego stopnia zgromadzić.








