wyniki
- poniedziałek, 13, lipiec 2020 09:33
- Andrzej Pilipiuk
Wygląda na to (odpukać) że wygrał Andrzej Duda. Różnica rzędu 1,6% - zaważyło ok 400 tyś głosów. Po takiej szarpaninie wynik, zwłaszcza uzyskany minimalną przegawą - cieszy, ale pozostaje głęboki niesmak.
Niemal połowa populacji nie dostrzegła że kampania trzaskowskiego była jednym wielkim rynsztokiem skierowanym w kontrkandydata. (np pedoflska okladka "Faktu". A ci którzy to dostrzegali uznali że cel uświęca niegodziwe środki.
To bardzo smuci - pokazuje bowem zdziczenie obyczajów, zbydlęcenie i otępienie ogromnej części społeczeństwa. Podatność na manipulacje. Zanik elementarnego poczucia smaku. Zanik zdrowego poczucia obciachowości i naganości pewnych działań.
Jadąc wczraj z centrum Krakowa do Huty mijałem ponalepiane plakaty - praktycznie wszystkie A.Dudy były uszkodzone lub zniszczone. w wielu oczy wydrapano albo zamlowano na czerwono. Plakaty trzaskowskiego - nietknięte. Na jednym tylko dopisek długopisem, na drugim ślad błota. To pokazuje różnicę poziomu moralno - etycznego elektoratów.
Nastąpił zanik odruchu - nie pozwolę by prowadziły mnie chamy. Że nie będę słuchał ludzi wulgarnych. To nie jest towarzystwo dla mnie. Zamiast tego jest niszczenie wizerunków. (swoją dorga co na to monitoring?)
Obok troglodytów na Traskowskiego zagłosowali ludzie kórzy nie rozumieją co to jest wiek emerytalny. Czy byli gotowi beztrosko poświęcić bodaj najważniejszą zdobycz socjalną? Czy byli gotowi poświęcić swoje matki żony córki - niech harują siedem lat dłużej - byle "dowalić wrrrogom"? Nie wydaje mi się. Raczej ONI TEGO PO PROSTU NIE ROZUMIEJĄ. I to nie jest nawet smutne - to jest przerażające.








