Ostatnie kłamstwo wielkiego konfabulatora...
- sobota, 30, maj 2020 23:02
- Andrzej Pilipiuk
śp. Marek Edelman "ostatni żyjący przywódca powstania w gettcie" (de facto przywódca jednego z oddziałów ŻOB), przed śmiercią podał informację, iż przed powstaniem zabetonował archiwum Bundu na podwórzu jednej z kamienic na terenie getta. Podał adres.
Nie wyjaśnił nigdy dlaczego przez tak wiele lat ukrywał tę informację.
dopiero 4 lata po jego śmierci - w 2013 roku podjęto próbę odnalezienia bezcennego zespołu - gigantycznym kosztem przeprowadzono szerokopowierzchniowe badania archeologiczne na terenie Parku Kasickich (przedwojenny przebieg ulicy był inny). W ciągu dwu sezonów zbadano łącznie 3 dawne działki odsłaniając piwnice i fundamenty kamienic. Znaleziono garść różych artefaktów, szkielet kobiety i trochę wymieszanych ludzkich kosći.
Tyle...
Nie znaleziono nie tylko archiwum, ale nawet żadnego śladu skrydki która mogłaby uledz zniszczeniu. Nie znaleziono żadnego śladu zalania czegokolwiek betonem, ani nawet wylanego betonu, tylko bruki kamienne i ceglane.
Słowem - nic co mogłoby wkazywać że p. Edelman choć tym razem mówił prawdę...
Archiwum polskiego Bundu prawdopdobnie spłonęło podczas nalotów we wrześniu 1939.








