O redakcji

redakcja książki to nie jest nauka ścisła.
co więcej redakcja książek to jeden z ostatnich w Polsce zawodów cechowych.
niby uczą tego na edytorstwie i na polonistyce - ale uczą byle jak - bo i sami nie umieją.

zazwyczaj początkujący redaktor uczy się od starego wygi. Stąd różne szkoły, dziwactwa, maniery - jak w malarstwie.
jeden szewc szpikuje podeszwy inny używa gwoździ. To co jednym redaktorom wydaje się jeszcze dopuszczalne innym może wydać się absolutnie karygodne.

nie ma tekstów absolutnie doskonałych.
a nawet jak powstaną to co dal jednego wzorcowe dla drugiego wcale takie nie będzie

Są różnice regionalne. Piszemy przeważnie polszczyzną "lubelską" - ale już np. w Małopolsce zwrot "ubrałem buty" jest normalny podczas gdy w Warszawie widząc go w tekście zawyją ze zgrozy...

pisarze pochodzą z różnych środowisk i grup etnicznych. Dla mnie słowo chudoba jest naturalne - a to ukrainizm. Polak powiedziałby raczej bydełko... Warszawiak napisze glazura, Krakus flizy... A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Do tego kształtuje nas lektura. tow jaki sposób piszemy jest pochodną tego co czytaliśmy. tego co sformatowało nasze literackie gusta i język.

czytelnicy też mają różne pochodzenie. jeden oceni "jak pięknie po polsku napisane" a drugi powie "wieśniackie naleciałości".

*

to wolny kraj.

można rzecz jasna tworzyć przez dekadę arcydzieło.
można wydać książkę własnym sumptem.
można debiutować e-bokiem, audiobokiem, rękopisem pisanym na liściach plamy...

Wszystko można.
Każdemu wolno rozbić nos o ścianę na własny niepowtarzalny sposób.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/