o strachu
- czwartek, 21, maj 2020 00:01
- Andrzej Pilipiuk
Kilku homocelebrytów i aktywistów gejowskich zażądało ocenzurowania nowego filmu siekielskich.
Co ich tak wzburzyło? Wypowiedź o związkach mafii gejowskiej w kościele z faktem występowania w nim pedofilii i kryciem sprawców. Ergo: chodzi o to by nadal walić w księży ale jednocześnie by rozmydlić sprawę i ukryć że są to głównie pedofile homoseksualni...
Żałosne... Dawniej mówiło się o tym "Zawracanie wisły batem". No coż - film opowiada przede wszystkim o księżach którzy zgrzeszyli z ministrantami. Wypowiadają się mężczyźni - którzy jako chłopcy padli ofarą. (albo przynajmniej tak twierdzą). Zatem: homoseksualna orientacja zdecydowanej większości sprawców nie budzi najmniejszych wątpliwości. Takie są FAKTY. Amen - pozamiatane.
Lewica chętnie dokopałaby kościołowi ale nawet ateiści-kopacze mają swój rozum i zaczynają się zastanawiać czemu 90% ofiar to ministranci? I nasuwają im się wnioski dalekie od politycznej poprawności... Wniski mocno że tak powiem "homofobiczne". Widać za dużo się ostatnio nasuwa skoro lobby gejowskie aż tak się przestraszyło.
Stąd ta ekwilibrystyka...
*
Kościół podjął programy naprawcze (jak widzimy mało skutecznie...). Instrukcje JPII nakazują ścigać sprawców nadużyć wobec dzieci. Kolejni papieże wyciagneli wnioski ze statystyki. Instrukcje Bendykta 16-tego zabraniają wyświecać homoseksualistów. Instrukcje Franciszka nakazują usuwanie homoseksualistów ze stanu duchownego. (zapisy te niestety w wielu dicezjach są martwe..)
Kiedy polscy geje - ci zezorganizowanych środowisk powiedzą wprost: jest taki problem, ale dołożymy starań by oczyścić nasze szeregi? A chyba jest to ostatni moment na podobne działania. Zamiast tego - mamy postulaty o wprowadzeniu ideologii LGBT do polskich szkół.








