O rasizme...
- środa, 13, maj 2020 10:41
- Andrzej Pilipiuk
Kanadyjski muzyk prywatnie weganin został oskarżony o rasizm. Za co? Ano cóż - skrytykował handel żywymi zwierzętami na chińskich targach.
„Chciałem głośno powiedzieć o straszliwym okrucieństwie wobec zwierząt na targach, które są jednym z możliwych źródeł wirusa, oraz promować weganizm. Kocham wszystkich ludzi, a moje myśli towarzyszą każdemu, kto boryka się z pandemią, na całym świecie”
/.../
"przez jakiegoś (…) nietoperzożercę, handlarza na targu zwierzęcym, podsyłającego wirusa chciwym sk...om, cały świat się zatrzymał, by nie wspomnieć o tysiącach ludzi, którzy cierpieli lub umarli z powodu tego wirusa; moje przesłanie do nich, poza 'k… wielkie dzięki" brzmi – przejdźcie na weganizm”.
Ergo:
obrona praw zwierząt, nazwanie jednego chciwego s...syna chciwym s...synem, nawet bez określenia koloru jego skóry jest ...rasizmem!?
i do tego trzeba za to przepraszać!?
patrząc szerzej - pieszczoszek politycznej poprawności, eko-oszołomstwa i lewactwa - "postępowy" weganin nie ma prawa krytykować mięsożercy gdy jest on innej rasy?






