o ogarnianiu

Powiedzmy tak: złoto sprawdza się w ogniu.
Ergo: ludzi sprawdzają sytuacje ekstremalne.
np. czy w chwili zagrożenia zasłaniasz sobą kumpla czy sam chowasz się za kumplem.

trudno przewidzieć zdarzenia nagłe.
tu przydają się ćwiczenia. wojsko na manewrach ćwiczy różne scenariusze. Sensowne ćwiczenia to ogólny scenariusz z dużą ilością zmiennych. Mówimy przerzucić batalion stąd dotąd i dajemy mapę na której >ups!< nie zaznaczono rzeki. I radźcie sobie. a my popatrzymy jak sobie radzicie.

Kiedyś byłem świadkiem - sprawdzania reakcji sił policyjnych - prawie jednocześnie kilkanaście alarmów bombowych. Gliniarze mogli się domyślać że są sprawdzani ale niekoniecznie.

Te wszystkie Biura Bezpieczeństwa Narodowego etc. powinny być gotowe na bardzo różne ewentualności. Powinny pewne rzeczy sprawdzić w praktyce. Ocenić wyniki testów. I przede wszystkim robić listy ludzi którzy temat ogarnęli najlepiej. A w razie np. epidemii wyjąć odpowiednie teczki z sejfów, zadzwonić do ludzi którzy są namierzeni i o których wiadomo że ogarniają.

To proste - ale widzimy że dla władz trochę za trudne.

Trudno znać się na wszystkim. Ale znowu - warto mieć listy ludzi który się znają i temat ogarniają. Wybuch toksycznych chemikaliów - inżynier X. Islamiści podłożyli bomby i planują kolejne - major Y. Epidemia wybuchła - doktor Z. potem mówimy oficerom. Ten kolo się zna - róbcie co każe. W razie rażących wątpliwości oficer łącznikowy niech zadzwoni do premiera.

Mamy epidemię. Nasz rząd raczej słabo to wszystko ogarnia. Inne ogarniają jeszcze gorzej - ale to marna pociecha.

Jak to widzę. W chwili gdy pojawiło się we Włoszech mogliśmy mieć nadzieję że do nas nie dojdzie. Ale w tym momencie służby powinny zacząć działać. Nie metodą debat sejmowych etc tylko konkretnie. zagrożenie takie a takie. Dzwonimy do doktora Z i Profesora Q. "opracowujemy 20 scenaruszy możliwego rozwoju zdarzeń, panowie byli w afryce jak wybuchła ebola - potrzebujemy porad. jak to wyglądało.

A wiec powiadacie że Murzynom po tygodniu zbrakło maseczek? - porucznik W niech sprawdzi zapasy. Mamy pół miliona. doktor twierdzi że to zapas na dwa tygodnie? - dobra dokupcie jeszcze pięć milionów. Najwyżej jak się nie przydadzą wyślemy komuś kto będzie potrzebował 2 zł/szt - żaden wydatek. Nie ma w hurtowniach choć dopiero co były? Ustalić kto wykupił dokąd wywiózł, sprawdzić czy stawiać przed sądem czy od razu wysyłamy "nieznanych sprawców" żeby skuli prezesowi firmy ryja i niech powie gdzie schował.

Brak tysiąca sztuk respiratorów a mogą się przydać? W Europie świrują cenami albo schowali dla siebie? Kupić w Brazylii i Nowej Zelandii i dostarczyć do magazynu rezerw strategicznych.

Ustalić które szpitale mogą przyjąć funkcję zakaźnych. Ustalić stopniowanie 1000 chorych robimy to i to. 5000 włączamy te a te rezerwy.

Za ten etap odpowiada personalnie pułkownik R. Zapatrzenie szpitali - generał S. Zakupy: major M. Sprawdzenie zasobów w magazynach kapitan T. transport i logistyka sierżant P. Gotowi? Gotowi.

Jest chwila czasu? Próbny alarm w województwie Lubelskim. Ustalić ogarnęli temat? Którzy najlepiej ogarnęli? Lista do teczki, teczka do sejfu i oby się nie przydała.

Jest już w Niemczech? Ok. Sejf 4 zielone teczki tam są listy. Do tych zadzwońcie żeby siedzieli w domach przez najbliższy miesiąc bo mogą być potrzebni, to żeby na wczasy nie pojechali.

Zawiadomcie mennicę że mogą być potrzebne medale za walkę z zarazą niech przygotują projekt i wyślą prezydentowi do zatwierdzenia. Są pierwsze zachorowania? Dzwońcie do mennicy niech już grawerują klocki i naszykują krążki do tłoczenia... We Włoszech umierają lekarze? Zawiadomcie mennicę że będą potrzebne też medale z czarną emalią do nadań pośmiertnych.

i tak to powinno działać.

Nie trzeba znać się na wszystkim. Jak się nie znamy - nie wolno udawać. Ale trzeba wiedzieć gdzie zadzwonić.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/