licząc...
- niedziela, 29, marzec 2020 14:03
- Andrzej Pilipiuk
liczę na przyszłość w której PiS będzie najbardziej lewicową partią w sejmie z poparciem rzędu 10% a całe centrum i prawy brzeg ław zajmą sensowniejsi ludzie...
Gdzie rząd nie będzie na chama okradać ludzi, a tego co zbierze w podatkach nie będzie wywalał jak pijany marynarz garściami na głupoty. Gdzie menel od państwa ostanie nie rentę - a co najwyżej darmowy esperal.
i gdzie za odkopywanie trupa socjalizmu będą pakowali nawet nie do więzienia ale do psychuszki. Po prostu uważam spuściznę marska oraz jego uczniów lenina i hitlera za nowotwór złośliwy myśli ludzkiej...
chcę świata gdzie będzie można swobodne i legalnie pracować, tworzyć, budować - oczywiście tak by nie szkodzić innym, w granicach zdrowego rozsądku, przejrzystego prawa i jak najmniejszej liczby przepisów.
wiem - tak nie będzie... ![]()
epidemia zmieni bardzo niewiele w naszym życiu.
to tylko mniejszy lub większy pożar. potem będzie odbudowa.
jeśli rząd okaże się mądry to na rok lub dwa zawiesi część przepisów, a niektóre wsadzi do kosza - ale szczególnie na to nie liczę.
(coś jak Lex Szyszko tylko w wielu branżach)
raz już liczyłem. W 1999-tym - po tragicznie nieudolnych rządach AWS wszyscy liczyli że SLD mocno poluzuje śrubę. Znałem całkiem sensownych ludzi którzy wtedy postanowili głosować na komuchów. (ja tradycyjnie UPR). Zamiast tego poluzowania dostaliśmy kopa w twarz podkutym butem.
Epidemia to okazja - Bruksela zawiodła. zawiodła totalnie. Projekt UE w chwili niewielkiego w sumie zagrożenia okazał się nie wart funta kłaków. Możemy się zbuntować przeciw bardzo wielu ograniczeniom i regulacjom a jak zaczną nas przywoływać do porządku roześmiać się dziadom w twarz. Tylko do tego potrzeba polityków z jajami. A takich nie mamy.








