Owoce niefrasobliwości

Przyrost zachorowań w ostatnich 6 dniach: 68-70-111-98-115-152. Wydaje mi się że właśnie zbieramy owoce ludzkiej głupoty… Okres wylęgana wynosi 4-15 dni przy czym przeważnie objawy pojawiają się około 10-11 dnia.

Cofam się myślą o dwa tygodnie… W środę zawieszono lekcje w szkołach i zajęcia na uczelniach wyższych. Kolejne 3-4 dni były ładne. Ludzie rozsądni zamknęli kobiety i dzieci w domach, a sami ruszyli zrobić zapasy – przeważnie takie by na kilka tygodni epidemii nie wyściubiać nosa z domów.

Obok niech masa ludzi nierozsądnych ruszyła w plener świętować nieoczekiwany czas wolny. Np. Studenci z Wrocławia organizowali radosne wieczorne i nocne imprezy z pochlajem na Wyspie Słodowej, zaroiły się też pace zabaw a w galeriach handlowych pojawiły się stada nastolatków.

Wygląda na to że dziś zbieramy owoce tamtej niefrasobliwości…

*

Myśląc pragmatycznie: Lepiej być żywym tchórzem, niż martwym idiotą. 

*

Na wieść o globalnej epidemii zew ojczyzny poczuły setki tysięcy Polaków. Powiedzmy sobie szczerze była to decyzja dość racjonalna – rasizm anglików czy niemców jest tak zakorzeniony że nawet w normalnych czasach chory Polak jest traktowany przez ich służbę zdrowia jak śmieć – (chyba że trafi na lekarza rodaka…). Do tego masa tych „ludzi sukcesu” robi od lat na czarno i nie ma ubezpieczeń…

                Niestety – władzy jak zwykle rozpaczliwie zabrakło jaj by całą tę spanikowana czeredę hurtem zapakować do kwarantanny. Miejsce jest – hotele, hostele, akademiki – to wszystko stoi puste. Hotelarze też pewnie chętnie ograniczyli by straty przestojowe… Niestety – brakuje też testów – a powiedzmy sobie szczerze – cały ten LOT-do-domu poza kwarantanną należałoby przebadać…

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/