Hmmm...

W gettcie w Łodzi szfem judenratu był niejaki Rumkowski (przed wojną szanowany dzałacz syjonistyczny...). Dogadał się z niemcami - getto zmieniło się w wielki ośrdek produkujący na potrzeby wermachtu i SS. Starców i kaleki szybko wysłano na śmerć do Chełmna nad Nerem. Reszta miała harować. Ciężkie zachorowanie, kalectwo, wypadek przy pracy - oznaczały koniec. W którymś momencie niemcy uznali za "zbędne" także dzieci poniżej 14 roku życia... Getto było instytucją o fantastycznej wydajności ekonomicznej. 

Dla systemów totalitarnych Getto w Łodzi stanowi niedościgniony (na szczęście!) wzorzec: Zdyscyplinowana "armia pracy", żadnych "zbędnych" kosztów. "Ludzie - maszyny" - po pracy do domu, zjeść coś tam, wyspać się i znów do roboty.    

***  

W komunistycznych Chinach nazistowskie pomysły wprowadzano w wersji nieco złagodzonej. W 1977 roku wprowadzono "politykę jednego dziecka". Wolno było mieć jedno dziecko i to wyłącznie za zgodą urzędasa. Łamiących zakazy karano, nielegalne ciąże poddawano przymusowej aborcji, urodzone potalemnie dzieci nie istniały w systemie np opieki społecznej. Nie miały dokumentów tożsamości, nie chodziły do szkół, nie przysługwała im opieka medyczna - jako dorośli w razie złapania trafiali do obozów koncentracyjnych laogai.  (chyba że rodzice byli przy kasie i zlegalizowali ich istnienie za łapówkę, lub kupili sobie fałszywą tożsamść). 

Efektem była szokująca depopulacja - gdyby Chiny rozwijały się bez tego kagańca byłoby dziś ok 300 milionów więcej Chińczyków.

 

W okres rozrodczy wchodzi dziś pokolenie "depozytów genetycznych" - jedyne dzieci dwójki jedynaków. Zarazem pokolenie urodzone wcześniej, w okresie licznych rodzin - odchodzi na emeryturę.

Emerytury państwowe są tam bardzo niskie i nie wszystkim przysługują. Starzy ludzie "od zawsze" byli na utrzymanu dzieci i wnuków. 

Przed rewolucją chińskie rodziny były bardzo liczne - wskaźnik dzietności wynosił ok. 5,6 dziecka na parę. Para staruszków miała nawet 20 wnuków. DZIŚ MA JEDNEGO. 

Liczba emerytów rośnie skokowo. Koszta ich utrzymania stanowią gigantyczne obiążenie dla rodzin. Obciążają też budżet państwa.  

EPIDEMIA WIRUSA Z WUCHAN, ZABIJAJĄCEGO STARYCH I CHORYCH JEST DLA CHIN IDEALNYM ROZWIĄZNIEM TEGO "PROBEMU".

Wystarczyło wyjąć korek z odpowiedniej próbówki.  Seniorzy wymrą. Osoby w wieku produkcyjnym zostaną przeselkcjonowani - umrą słabi i przewlekle chorzy. Dzieci ocaleją by pracowac w przyszłości.

Załamanie gospodarcze mocno dotknie chiński przemysł - ale to koszta zaniedbywalne - za rok będzie już po epidemii i po kryzysie. Rozwleczenie zarazy na rynki zbytu chińskich towarów też jest bardzo opłacalne. Zginie grupa która niewiele konsumuje... 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/