tezy Grossa

https://www.fronda.pl/a/skandal-gross-antysemityzm-integralna-czescia-polskiego-katolicyzmu,140426.html

ujmę to tak: pewna niechęć do Żydów w przedwojennym społeczeństwie z pewnością istniała na wielu różnych poziomach. Powody były różnorakie - od łajdactw bzwzględnych żydowskich lichwiarzy, przez budowanie różnorakich sitw, aż po nazbyt ekspesyjne i głośne zachowanie w miejscach publicznych. 

Żydom pamiętano ich paskudną postawę w czasie najazdu tuchaczewskiego i budionnego. Fakt że wielu walczyło w obornie Polski - umykał powszechnej świadomości. Na wschodnije lubelszczyźnie i kresach boleśnie pamętano masową kolaborację młodych żydów z sowietami i ich słuzbę w NKWD. 

Zderzenie dwu narodów wyznających różne religie, mówiących różnymi językami, mających odmienne obczaje i sposób bycia, oraz pretendujących do tej samej niszy ekologicznej wywołuje mniejsze i wieksze tarcia. Po prostu tak się dzieje zwasze w społecznościach multietnicznych.

Ale od tarć do zbrodni droga daleka.

Podczas wojny okupant zdepenalizował wszlekie akcje przeciw żydom, wręcz do nich zachęcał - czym mógł zainspirować nieliczne zdegenerowane jednostki. Natomiast tezy gorssa o masowej kolaboracji Polaków z niemcami, o masowym mordowaniu ukrywających się żydów etc - to BZDURA. 

Przykłąd z mojej gminy - małżeństwo z Witoldowa przechowywało żydowską dziewczynę - córkę sklepikarza artykuów metalowych z Rynku. Sąsiadom powiedzieli że to "kuzynka z Warszawy". We wsi znał ją z widzienia KAŻDY kto przed wojną kupował gwoździe czy inne artykuły metalowe. NIKT nie podkablował. 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/