Z kuźni

Obaj oficerowie podeszli do drzwi. Właśnie się zastanawiali czy odstrzelić zamek, czy najpierw spróbować wytrychami gdy nieoczekiwanie rozległ się chrobot zapadek i wejście stanęło otworem.  

-Zdrastwujtie… - stary kamerdyner ukłonił się automatycznym wyćwiczonym ruchem.

-Wy kto? – zdziwił się Grusztyn kontemplując jego liberię. – Sługa pałacowy czy jak? Rozumiecie po rosyjsku?

-Rozumieć coś tam rozumiem, ale mówić to już nie bardzo – zełgał gładko staruszek. – Jestem tu kamerdynerem i majordomusem. Najpierw u świętej pamięci hrabiów Liszkowskich, później hitlerowcy mnie do służby przymuszali.  

-Aaa… Zatem towarzyszu dziadku skończyła się wasza udręka. W imieniu Związku Sowieckiego nadajemy wam wolność osobistą i prawo do samodzielnego kształtowania bytu. Możecie odejść do swego domu i zapomnieć o latach upokorzeń ze strony jaśnie panów… A pałac konfiskujemy na kwaterę i rezerwowy punkt dowodzenia.

-Kiedy ja nie mam swojego domu – stary rozłożył ręce. – Tu tylko pokoik w oficynie zajmuję… A może wy potrzebowalibyście sługi? Znam pałac jak własną kieszeń, wiem jak w piecach palić i termę obsługiwać, z pewnością się przydam.

-W Związku Sowieckim służby domowej nie ma i nigdy już nie będzie! – major pokręcił surowo głową.

-Aczkolwiek w okresie przejściowym przed automatyzacją wszystkiego dopuszczalne jest by osoby pozostające na kierowniczych stanowiskach posiadały obsługę – wciął się pułkownik. - Oczywiście, zapomnijcie towarzyszu kamerdynerze o wszystkim co było wcześniej, dostaniecie książeczkę pracy, ubezpieczenie zdrowotne, talony do łaźni i odwszawialni… Wszystko wedle kategorii zaszeregowania.

-Dziękuję! Czyli mam robić to co dotąd? – upewnił się.

-Tak. Ale musicie zrozumieć jedno. Wasze zajęcie wprawdzie nie zmienia zewnętrznej formy ale nabiera zupełnie nowej treści. Dawniej pracowaliście dla panów a dziś odzyskaliście godność człowieka pracy, zatem od teraz pracujecie dla siebie – uroczyście powiedział Grusztyn.

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/