O zaniechaniach
- sobota, 16, listopad 2019 22:54
- Andrzej Pilipiuk
Co tu widzimy?
No cóż - smutny obraz - władze miasta wywodzące się z tzw. opozycji totalnej są nastawione skrajnie agresywnie do grupy Polaków których identyfikują jako zwolenników innej opcji politycznej (niekoniecznie nawet władzy centralnej). W związku z tym przeprowadziły prowokację celem wywołania burd oraz zadaniowały policję by zidentyfikowanym demonstrantom solidnie dopiec.
Kto jest winny? Ano niestety w tym przypadku głównym winnym jest PiS.
Mieliśmy za czasów tuska & kopacz, w kwietniu i maju 2010-tego burdy pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu - warzawska straż miejska (celowo małą literą) mimo wielokrotnego złamania regulaminu i splamienia honoru mundurów nie została za to nigdy rozliczona. Mieliśmy prowokacje na marszach niepodłegłości - gliiarz nazwiskiem Czajka który psikał gazem i kopał w twarz przypadkowego uczestnika legalnej demonstracji nigdy nie poniósł konsekwencji. Mieliśmy operację - "Akcję widelec" - brutalną prowokcję przeciw kibicom.
Metody stosowano wypisz wymaluj identycznie. PO wskazało "wroga" i policja ochoczo "wrogowi dowaliła". Akcja "widelec" była wielokrotnym naruszeniem prawa, oraz podeptaniem jakchkolwiek regulaminów działania służb mundurowych.
I co? I nic.
PiS wróciwszy do władzy powinien przeprowadzić drobiazgowe śledztwa a następnie bezwzględnie ukarać winnych. Od szeregowych gliniarzy po tych kórzy dane operacje" wymyślili. Kilkadziesiąt osób powinno stanąć przed sądem i poza innymi karami na zawsze pożegnać z pracą w policji. Kilku najaktywniejszych mundurowych powinno trafić do więzienia. Należało rzeprowadzić procesy także przeciw odpowiedzialnym politykom chronionym immunitatami - najwyżej wyroki poczekały by aż mandaty wygasną.
Niestety tego nie zrobiono. Ci ludzie nadal służą w Policji i straży miejskiej. Niektórzy przez te lata awansowali i teraz sami wydają rozkazy niższym stopniem. Teraz oni "dzielą się doświadczeniem" - uczą policyjny narybek, pokazują młodszym stażem funkcjonaruszom co wolno, a czego nie wolno.
"Dobra zmiana" jakoś tam nie sięgnęła...
Efekt zaniechań to poczucie całkowitej bezkarności... Skoro PO-litycy każą bić wroga, bedą za to nagradzać a jakby co - obronią to znaczy że można aresztowaną w szkole(!) księgową(!!!) skuć kajdankami, poniżać, nawet rozebrać do naga(!!!!!).
*
Na zakończenie podkreślę: Nie lubię ani kiboli, ani narodowców. Ale umiem dostrzedz gdy niezasłużenie obrywają, gdy dzieje im się krzywda, gdy spadają na ich represje ze strony ludzi którzy powinni być tu co najwyżej parobczakami... Gdy plują na nich ludzie mali i głupi, ludzie których uważam za drani, złodziei i szkodników...







