hmm...
- poniedziałek, 14, październik 2019 21:36
- Andrzej Pilipiuk
Kilka słów podsumowania.
Po pierwsze wynik wyborów jest marny – PiS zyskał 229-235 mandatów, Będzie w stanie wiele rzeczy przegłosować – ale z drugiej strony – brak mu jakiegokolwiek sensownego koalicjanta.
Po drugie – opozycja jest dość silna by sabotować na każdym kroku dobre pomysły PiS, zarazem chyba zbyt słaba by zablokować pomysły złe.
Po trzecie – przydało by się dokonać wyrywkowej kontroli w komisjach – ze szczególnym uwzględnieniem głosów nieważnych – wybory są w Polsce fałszowane. PiS niestety zaniedbał niezbędnego wsparcia dla Ruchu Kontroli Wyborów.
Po czwarte - powrót postkomuchów z SLD do koryta to klęska demokracji. Ta patia powinna ulec delegalizacji w2005-tym. Wysoka wygrana PO-KO to niestety efekt zaniedbań PiS – nie potrafiono złapać za jaja nawet ewidentnych przestępców.
Po piąte - w miarę dobry wynik PiS to efekt mobilizacji ludzi którzy na co dzień nie chodzą na wybory – a teraz poszli o przestraszyli się że stracą 500+. Po lewej stronie sceny politycznej są tylko przepływy elektoratu w obrębie trójkąta PO-SLD-PSL brak większych grup ludzi rozczarowanych polityką lewicy różnych odcieni i „nawracających się na kaczyzm”.








