ile kosztuje nas dziś tamta wojna?
- wtorek, 03, wrzesień 2019 09:12
- Andrzej Pilipiuk
Na obchodach rocznicy 1 września byli obecni prezydent niemiec (mają kogoś takiego), kanclerz oraz trochę ofcjeli. Przemiawiali generalnie ładnie - tym jak im przykro i że przepraszają.
Cool.
Wprawdzie uważam ża kompletnie bezsensowne przepraszanie potomków ofiar za winy swoich przodków, podobnie jak nie możemy w imieniu naszych dziadków wybaczyć potomkom oprawców - ale miło że się postarali.
No to teraz konkrety.:
Drodzy niemcy (celowo małą literą zgodnie z powojennymi zasadmi pisowni)
Obliczam że w wyniku wojny średnie dochody Polaków są o 2/3-3/4 niższe niż gdyby wojny nie było. (biorę pod uwagę średnie dochody uzyskiwane w Szwecji czy Hiszpanii - w krajach które w 1939 roku były biedniejsze niż Polska a których II wojna ani komuna nie dotknęły.
Pisarzem zostałem z rozpaczy podyktowanej biedą i z chęci dorobienia się czegokolwiek. Pisarzem zostałem bo nie dysponowałem żadnymi środkami technicznymi ani zasobami lokalowymi które pzwoliłyby poświęcić się rzemiosłu. Nie posiadałem też gotówki by zainwestować w maszyny, surowce etc etc. Pisanie nie wymaga nakładów... Pisanie to zawód w którym inwestujemy surowce tanie, lub zgoła darmowe: wyobraźnię i czas.
To nietypowy zawód, niereprezentatywny i dla naszych obliczeń generalnie zły przykład. Przyjmijmy że w innej rzeczywistści zostałbym np. pracownikiem sklepu.
Zakładam że gdyby nie było wojny miesięcznie przeciętny polski "wykładacz chemii" czy robol zarabiały 1,500 euro więcej niż dziś.
Mam 45 lat. Zakładam że zacząłbym pracę w tym sklepie mając ok. 20 lat.
25 lat x 12 miesięcy x 1500 euro
300 miesięcy...
Wychodzi czarno na białym: jestem "w plecy" 450 tyś eurosów. TO JEST SKUTEK TAMTEJ WOJNY. Niezniwelowany efekt zniszczeń, nakładów poniesionych na odbudowę, zaprowadzenia w Polsce komunizmu, oraz wybicia do nogi przedwojennych elit - co zacząco przedłużyło trwanie postkomuny. Dodajmy - w okresie komuny nasze społeczeństwo dzwigało ciężar opieki nad dziesiątkami tysięcy kalek wojennych oraz opieki nas sierotami. To też był hamulec dla gopodarki - niezleżnie od nieefektywności zarządzania socjalistycznego
*
Drogie szkopy -
Nie jestem chciwy - przyślijcie milion złotych i uznaję że jesteśmy kwita.









