O świadomości
- poniedziałek, 26, sierpień 2019 21:08
- Andrzej Pilipiuk
Idą wybory. Jedna i druga strona będą składały obietnice. Z mediów stojących po obu stronach barykady dowiemy się wielu faktów niewygodnych i kompromitujących "tych drugich". Część tych faktów będzie nawet prawdziwa, albo prawie prawdziwa...
I PO i PiS i inne siły mają swoje za uszami. I teraz im to wyciągną.
Tryśnie gejzer szamba...
*
Jeśli cała ta zabawa w demokrację ma mieć choć cień sensu musimy zagłosować świadomie i odpowiedzialnie. To by głosować świadomie jest chyba nawet ważniejsze... Musimy zrobić audyt. Zadać sobie pytania: Jak wygląda dziś moje życie. A jak wyglądało 5 lat temu. Co się zmieniło na lepsze. Co się zmieniło na gorsze. Co pozostało bez zmian choć liczyliśmy na zmianę, Co władza zrobiła dobrze, co zrobiła źle, a czego nie zrobiła wcale - choć powinna. Co oferuje konkurencja - i czy można zakładać że dotrzyma słowa?
*
a potem trzeba iść i wrzucić kartkę.
i ty jest kolejny problem - czy głosować na listę - skreślić po prostu pierwsze nazwisko, czy może poszukać na dalszych pozycjach kogoś kto bardzeiej się nam podoba niż wybrany przez gremia partyjne.
*
w carskiej Rosji był zwyczaj - raz w roku, w dniu św. Jerzego chłop panszczyźniany - de facto niewolnik - miał prawo napluć swemu panu pod nogi i przenieść się wraz z rodziną do inego dziedzica. Raz na cztery lata my - chłopi panszczyźniani III RP mamy prawo pokazać władzy czerwoną kartkę. Nie rezygnujmy z tego prawa.
*
Nasi "dziedzice" z PiS-u nie są wzorem cnót.
Ale na listach będzie wybór - lepsi i gorsi. W dniu wyborów mamy wpływ nie tylko na to która partia będzie rządziła ale także na to który ekonom bedzie nas gonił batogiem. Mamy wpływ nie tylko kto będzie rządził ale i trochę w jakim stylu.
Ci inni też nie są wolni od wad. Nie mówię na kogo głosować. (tj. mówię na które łajzy absolutnie nie warto - w tym poście co się wyświetla niżej).
Wzywam by każdy dokonał własnej analizy i wybrał. Samodzielnie. Świadomie.
*
Powtórzę za księdzem Malińskim. "Głosujmy tak by się potem nie wstydzić"








