język "oświeconych"...

Znałem w życiu trzech milicyjnych synków. 

Jeden - normalny chopak. 

Jeden - w miarę normalny choć jego mózg nieco ucierpiał w domowym maceracie z czerwonego szlamu...

Jeden - drobna agresywna gnida. 

Czyli - w zasadzie normalny przekrój naszego społeczenstwa... Pochodzenie z milicyjnego/partyjnego domu nie przekreśla człowieka w moich oczach. 

Czasem jednak człowiek przekreśla się sam...

*

Ludzie mają cały system identyfikacji swój-obcy. Oceniamy innych. Po ubraniu, po zachowaniu, po języku którego używają. 

https://niezalezna.pl/forum/282570-milosc-przyjazn-muzyka-i-bluzgi-jerzy-owsiak-apeluje-ka-oddolcie-sie-od-westerplatte

 

https://atria.edu/rtp-live/ https://www.dilia.eu/rtp-slot-pragmatic/